"O starym"
Stary miał priapismum, nieukładn± mękę.
Lecz była młodej żenie ta niemoc na rękę,
Bo się pan często parzył w przyrodzonej wannie,
Co więcej niżli jemu pomagało Hannie.
Potym go uleczyli m±drzy doktorowie,
A pani w płacz nieboga: "Biadaż mojej głowie!
Kiedy¶ ty, mężu, stękał, jam się dobrze miała,
A kiedy¶ ty zasię zdrów, ja będę chorzała."
|