"Pie¶ń III" - Księga pierwsza
Dzbanie mój pisany,
Dzbanie polewany,
B±dĽ płacz, b±dĽ żarty, b±dĽ gor±ce wojny,
B±dĽ miło¶ć niesiesz albo sen spokojny,
Jakokolwiek zwano
Wino, co w cię lano:
Przymkni się do nas, a daj się nachylić,
Chciałbym twym darem go¶ci swych posilić!
I ten cię nie minie,
Choć kto m±drym słynie;
Pijali przedtym i filozofowie,
A przedsię mieli spełna rozum w głowie.
Ty zmiękczysz każdego,
Nastateczniejszego;
Ty m±drych sprawy i tajemn± radę
Na ¶wiat wydawasz przez tw± cich± zdradę.
Ty cieszysz nadziej±
Serca, które mdlej±;
Ty ubogiemu przyprawujesz rogi,
Że mu ani król, ani hetman srogi.
Trzymaj się na mocy,
Bo cię całej nocy
Z r±k nie wypu¶cim, aż dzień, jako trzeba,
Gwiazdy rozpędzi co do jednej z nieba!
|