"Psalm XIX"
Coeli enarrant gloriam Dei
Głupia m±dro¶ci, rozumie szalony,
Gdy¶ na umy¶le tak jest za¶lepiony,
Że Boga nie znasz, tym cielesnym okiem,
PojĽrzy przynamniej po niebie szerokiem!
Jest kto, krom Boga, o kim by¶ rozumiał,
Zęby albo mógt, albo więc i umiał
Ten sklep zawiesić nieustanowiony,
Złotymi zewsz±d gwiazdami natkniony?
Dzień ustawicznie nocy naszladuj±c,
Noc także dniowi wzajem ustępuj±c
Opatrzno¶ć Pańsk± jawnie wyznawaj±;
Toż i porz±dne nieba powiadaj±,
Nie ludzkim głosem, który nie jest taki,
Aby go człowiek mógł słyszeć wszelaki,
Lecz spraw± swoj±, ruchem jednostajnym,
Który wszytkiemu ¶wiatu nie jest tajnym.
St±d wdzięczne ¶wiatło na wszytek ¶wiat daje
Ogień słoneczny, który kiedy wstaje,
Jako z łożnice nowy oblubieniec,
Nios±c na głowie ¶wietny złoty wieniec.
A gdy w bieg jego pojĽrzysz przyrodzony,
Nie jest tak prędki obrzym niew¶ci±gniony,
Kiedy do kresu przed wszytkimi bieży,
Gdzie dar zwycięzcy obiecany leży.
Od wschodnich granic wynika ku biegu,
A zostawa się na zachodnym brzegu;
Jako ¶wiat wielki, nie masz miejsca tego,
Gdzie by się schronić przed promieńmi jego.
Ale porz±dek i ozdoba rzeczy
Nie tak za sob± ci±gn± wzrok człowieczy,
Jako pobożny zakon Pański snadnie
Duszę nawraca i my¶lami władnie.
Jego ¶wiadectwa próżne obłudno¶ci
Dziateczkom małym dodaj± m±dro¶ci;
Serce weseli jego Pańskie zdanie,
Oczy roz¶wieca jasne przykazanie.
¦więta rzecz bojaĽń Pańska; póki ¶wiata,
Nie uszczerbi± jej zazdro¶ciwe lata.
Wyroki Pańskie wszytki s± prawdziwe,
Wszytki stateczne, wszytki sprawiedliwe.
Miód nie tak słodki, złoto w takiej cenie
I perły nie s±, i drogie kamienie;
Z nich Twoje wol± sługa Twój poznawa,
Pewien nagrody, gdy przy niej zostawa.
Kto grzechów swoich liczbę wiedzieć może?
Z tajemnej zmazy oczy¶ć mię, mój Boże!
Pozbaw' mię pychy; tak oczy¶cion będę
I grzechu ze wszech brzydliwszego zbędę.
Daj, Boże, aby ust moich ¶piewanie,
Także i serca mego rozmy¶lanie
G'my¶li Twej było, o Pocieszycielu
I Twierdzo moja, o mój Zbawicielu!
|